Swoją przygodę zaczynałem w czasach, gdy internetowe galerie dopiero raczkowały. Przez lata znany jako »zoltodziob«, uczyłem się patrzeć na świat przez wizjer aparatu z pokorą i ciekawością.
Dziś, z profesjonalnym sprzętem w ręku (i często po kolana w błocie lub o 3:00 nad ranem pod gołym niebem), szukam kadrów, które opowiadają historie. Niezależnie od tego, czy jest to płochliwy bocian czarny, majestatyczne Dolomity, czy Droga Mleczna rozpięta nad horyzontem – w każde zdjęcie wkładam serce.
Na co dzień znajdziesz mnie na Dolnym Śląsku, ale dobre kadry nie znają granic. Dla ciekawego projektu, sesji motoryzacyjnej czy pięknych wnętrz chętnie dojadę w każdy zakątek Polski (i nie tylko).