Przyroda

Fotografia przyrodnicza to dla mnie lekcja pokory. Tutaj niczego nie da się ustawić ani powtórzyć. Liczy się instynkt, znajomość zwyczajów zwierząt i umiejętność bycia niewidzialnym elementem natury.

Od 2005 roku przemierzam łąki, rozlewiska i lasy, szukając kadrów, które trwają ułamek sekundy. Moje podejście ewoluowało – kiedyś liczyło się tylko „zaliczenie” gatunku, dziś szukam światła, kompozycji i emocji. Czapla zastygła w porannej mgle czy stado bocianów czarnych na żerowisku to nagrody za godziny spędzone w bezruchu, często w trudnych warunkach pogodowych. W moich zdjęciach nie ma przypadku – jest planowanie, maskowanie i szacunek do dzikiego życia, które pozwalam sobie obserwować przez teleobiektyw, nie zakłócając jego rytmu.

aspekt techniczny

W fotografii ptaków kluczowa jest separacja obiektu od tła. Używam jasnych teleobiektywów i pełnoklatkowej matrycy, aby uzyskać kremowy bokeh i plastykę obrazu, która wydobywa każdy detal upierzenia, nawet przy trudnym oświetleniu świtu czy zmierzchu.